Szoszyna królową LOTOS PZT Polish Tour

Anastazja Szoszyna triumfowała we wtorek w Poznaniu i odniosła tym samym czwarte singlowe zwycięstwo w tegorocznym cyklu LOTOS PZT Polish Tour -Narodowy Puchar Polski, po zwycięstwach w Gdańsku, Kozerkach i Bydgoszczy. Po południu okazała się też najlepsza w deblu.

W finale pokonała 6:3, 6:4 Weronikę Falkowską, a po krótkiej przerwie na odpoczynek wyszła do walki o tytuł w deblu,

w parze z Martyną Kubką. W decydującym meczu wygrały z Paulą Kanią-Choduń i Katarzyną Piter 6:4, 4:6 i w emocjonującym super tie-breaku 11-9 (prowadziły w nim już 7-2, a następnie nie wykorzystały meczbola przy 9-8).

-Cieszę się z tych wygranych, właściwie ze wszystkich zwycięstw w całym cyklu, bo dały mi dużo pewności siebie po przerwie spowodowanej koronawirusem. Trudno było przez kilka miesięcy tylko trenować i przygotowywać się do wznowienia międzynarodowego sezonu, tym bardziej, że co chwilę termin restartu przesuwano. Dlatego możliwość występów w turniejach krajowych, gry o punkty i pieniądze, była bardzo dobrym pomysłem dla nas wszystkich – powiedziała Szoszyna.

Rywalizacja kobiet w ramach cyklu toczyła się w ośmiu miastach, a Nastka nie wystartowała w singlu tylko w Łodzi w wyniku zmęczenia.. Zresztą miało to miejsce tuż po sukcesie w Kozerkach, z których zawodniczki od razu przeniosły się na obiekt łódzkiego MKT. Za to tam okazała się najlepsza w deblu, w parze z Kanią-Choduń.

Jej dorobek mógłby być jeszcze większy, bowiem na otwarcie LOTOS PZT Polish Tour triumfowała na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej.Zaraz potem w Szczecinie dotarła do dwóch finałów – w grze pojedynczej i podwójnej - ale obydwa oddała walkowerem w wyniku drobnego urazu mięśnia.

Kilka dni później we Wrocławiu była w półfinale singla, a następnie ten wynik powtórzyła podczas 94. Narodowych Mistrzostw Polski. W Bytomiu sięgnęła też z Kanią-Choduń po złoty medal w deblu.

-Jestem zadowolona z tych mistrzostw, bo w Bytomiu grało mi się bardzo dobrze i złapałam swój rytm. Poczułam tam, że jestem w formie i mogę osiągać dobre wyniki. To było widać po mojej grze w Kozerkach, a potem w Bydgoszczy i Poznaniu.No i było też sporo dobrej zabawy, szczególnie podczas meczów deblowych z Paulą. Te trzy miesiące na korcie to był naprawdę wspaniały czas dla mnie –dodała pochodząca z Ukrainy tenisistka, która na początku czerwca uzyskała polskie obywatelstwo.

Anastazja zagrała w singlu w 7 z 8 turniejów LOTOS PZT Polish Tour, a zgromadziła w nich 574 punktów do rankingu Polskiego Związku Tenisowego, najwięcej ze wszystkich uczestniczek.Zresztą bilans jej występów – cztery tytuły, finał i dwa półfinały robi ogromne wrażenie.

Jeszcze większe, jeśli doda się do tego sukcesy deblowe: triumfy w Gdańsku (z Magdaleną Fręch), w Poznaniu (z Martyną Kubką),Łodzi, Bydgoszczy i w MP w Bytomiu oraz finały w Szczecinie i Kozerkach (wszystkie z Paulą Kanią-Choduń).

Jej dobre wyniki przełożyły się też na najwyższe zdobyte premie wśród wszystkich uczestniczek Narodowego Puchar Polski. Zarobiła od czerwca 64 900 złotych brutto.

-To, co Anastazja pokazała w tegorocznym LOTOS PZT Polish Tour jest naprawdę imponujące. Widać, że najlepiej przygotowała się do restartu sezonu i prezentowała wyrównaną formę przez ponad dwa miesiące, co nie jest łatwe. Jeśli dalej tak dobrze będzie grać, to być może już niedługo dołączy do naszych czołowych zawodniczek i zbliży się do czołowej setki rankingu WTA. Szoszyna dała też innym zawodniczkom przykład, jak można umiejętnie wykorzystać szansę na grę o punkty i pieniądze w trudnym czasie pandemii. Właśnie z myślą o takich tenisistach i tenisistkach stworzyliśmy nasz cykl. Myślę, że spełnił swoje zadanie, bo umożliwił szlifowanie formy w warunkach turniejowych, zanim jeszcze międzynarodowy Tour został na dobre wznowiony –uważa prezes Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński.

Kobiety zakończyły na kortach poznańskiej Olimpii rywalizację w LOTOS PZT Polish Tour 2020 Natomiast panów czeka w tym tygodniu jeszcze ostatni start w ramach tego cyklu na obiekcie pobliskiego AZS Poznań,gdzie rozgrywany jest międzynarodowy turniej rangi ITF – Talex Open.

Wróć